Film po zrealizowaniu i kolaudacji nie został dopuszczony do rozpowszechniania. Widać władza uznała, że jego ideowe oddziaływanie na społeczeństwo nie byłoby właściwe. A więc można powiedzieć, że jest to tzw. "półkownik". Obejrzany po raz pierwszy po niemal 40 latach od realizacji bardzo mnie rozczarował. Najbardziej zaszokowały mnie sceny " spaceru" redaktora z dyrektorem kombinatu po zbiorniku bez kasków ochronnych i innych środków ochrony osobistej. Dziś to byłoby nie do pomyślenia.