Moda secesyjna przypada na okres 1890 ¸ 1910, przyjęła się szybko, ale nie spełniła nadziei, gdyż zmieniła ornament jak również tworzywo i technikę wykonania. Wijące się linie i tematyka roślinna przeniknęły do mody kobiecej, jednak pozostało przeładowanie ozdobami, subtelnymi i delikatnymi oraz niewygodny gorset. Figura przybrała kształt litery S. Spódnice gładko oblegały biodra i były mocno rozkloszowane dołem. Swoim wyglądem przypominały kielich kwiatu.
Dekolty stosowano tylko do sukien balowych, pozostałe, nawet letnie, miały wysokie kołnierzyki opinające szyję. Używano oddzielnie szytych, usztywnionych fiszbinami kołnierzyków połączonych z karczkiem tzw. szmizetki, które noszono do sukien strojnych, dekoltowanych.
Rękawy zmieniały swe proporcje w ciągu dwudziestu lat, gdyż było kilka wariantów tej mody. Raz bufy tworzono wysoko na ramionach, innym razem zaś nisko u dołu.
Barwy sukien były raczej ciemne, złamane, dużo odcieni szarych, perłowych, zgniłozielonych, fioletowych. Zdobienie było płaskie polegające na naszywaniu ornamentu linijnego sutaszem i koronką lub gotowymi haftami.
Po 1890 roku modna kobieta nie pokazywała bioder, a ramiona były od nich ważniejsze. Bardzo istotna była tutaj bluzka, łącząca się z wąskimi, ale podniesionymi ponad poziom barku rękawami, stanowiła tutaj odpowiednik spódniczki rozszerzonej u dołu. Suknia taka opinająca gładką talię i biodra w całości była gładka aż do kolan, a u dołu tak długa i wachlarzowato szeroka, że około roku 1902 miała z przodu tren.
W sukniach balowych przeważał styl secesyjny. Suknie były malowane i wyszywane w wężowate desenie lub kwiaty. Sylwetka kobiety była wiotka dzięki zwiewności draperii. Szczególnie modele wiedeńskie odznaczały się lekkością. Przepych sukni balowych był wówczas olśniewający. Gazy skrapiane złotymi łzami, przesycone jak gdyby jakimś błyszczącym pyłem lub drogimi kamieniami - czarowały swym blaskiem. Noszono np. suknie z jedwabnej gazy o barwie zielonej, lekko przydymionej, haftowanej w secesyjny deseń o ciemniejszym odcieniu. Suknie z gipiury wychodziły już z mody, ale cieszyły się powodzeniem suknie z najcieńszych materiałów. gęsto inkrustowane wstawkami z koronek, wywołujące złudzenie koronkowej całości. Koronki i hafty naszywano wówczas na wierzchniej tkaninie, natomiast galony, pajety i cekiny umieszczano na kolorowej spódnicy pod muślinem lub tiulem, aby straciły nieco ze swej błyskotliwości. Balowe suknie przybrane były przeważnie kwiatami w kolorach: białym i różowym; czasami wykonywano je z czarnego tiulu na kolorowym spodzie.
Dekolty stosowano tylko do sukien balowych, pozostałe, nawet letnie, miały wysokie kołnierzyki opinające szyję. Używano oddzielnie szytych, usztywnionych fiszbinami kołnierzyków połączonych z karczkiem tzw. szmizetki, które noszono do sukien strojnych, dekoltowanych.
Rękawy zmieniały swe proporcje w ciągu dwudziestu lat, gdyż było kilka wariantów tej mody. Raz bufy tworzono wysoko na ramionach, innym razem zaś nisko u dołu.
Barwy sukien były raczej ciemne, złamane, dużo odcieni szarych, perłowych, zgniłozielonych, fioletowych. Zdobienie było płaskie polegające na naszywaniu ornamentu linijnego sutaszem i koronką lub gotowymi haftami.
Po 1890 roku modna kobieta nie pokazywała bioder, a ramiona były od nich ważniejsze. Bardzo istotna była tutaj bluzka, łącząca się z wąskimi, ale podniesionymi ponad poziom barku rękawami, stanowiła tutaj odpowiednik spódniczki rozszerzonej u dołu. Suknia taka opinająca gładką talię i biodra w całości była gładka aż do kolan, a u dołu tak długa i wachlarzowato szeroka, że około roku 1902 miała z przodu tren.
W sukniach balowych przeważał styl secesyjny. Suknie były malowane i wyszywane w wężowate desenie lub kwiaty. Sylwetka kobiety była wiotka dzięki zwiewności draperii. Szczególnie modele wiedeńskie odznaczały się lekkością. Przepych sukni balowych był wówczas olśniewający. Gazy skrapiane złotymi łzami, przesycone jak gdyby jakimś błyszczącym pyłem lub drogimi kamieniami - czarowały swym blaskiem. Noszono np. suknie z jedwabnej gazy o barwie zielonej, lekko przydymionej, haftowanej w secesyjny deseń o ciemniejszym odcieniu. Suknie z gipiury wychodziły już z mody, ale cieszyły się powodzeniem suknie z najcieńszych materiałów. gęsto inkrustowane wstawkami z koronek, wywołujące złudzenie koronkowej całości. Koronki i hafty naszywano wówczas na wierzchniej tkaninie, natomiast galony, pajety i cekiny umieszczano na kolorowej spódnicy pod muślinem lub tiulem, aby straciły nieco ze swej błyskotliwości. Balowe suknie przybrane były przeważnie kwiatami w kolorach: białym i różowym; czasami wykonywano je z czarnego tiulu na kolorowym spodzie.