Ano miały. Nie wiem, jak takie zabezpieczenia działają. Wydaje mi sie, ze może potrzeba np. deszczu, aby malunki spłynęły. Z drugiej strony, co komuś przeszkadzały te rysunki, ze zechciał wzbogacić je o własnę korektę, ehh....
Zainteresowałem się tematem i znalazłem pewien tekst.
Zabezpieczenie powierzchni polega na pokryciu fragmentu np. elewacji odpowiednim preparatem, który nakłada się w kilku warstwach, najlepiej metodą natryskową. Uzyskuje się w ten sposób trwałą i prawie niewidoczną, zmywalną powłokę ochronną, która izoluje powierzchnię od wszelkich zabrudzeń. Dzięki tej powłoce graffiti nie wiąże się w sposób trwały z właściwym podłożem, lecz utrzymuje się na zewnętrznej warstwie zabezpieczenia. Graffiti, które powstało na zabezpieczonej powierzchni usuwa się za pomocą gorącej wody pod ciśnieniem (temperatura około 90oC). Po usunięciu graffiti należy ponownie nałożyć, odnowić warstwę zabezpieczenia w miejscu przeprowadzonego czyszczenia.
Troche dziwnie. Ciekawe kiedy spłuczą to pod ciśnieniem i temp. ok. 90oC Juz to widze.
werdan nie wierzysz w nich.. przyjedzie brygada ze szmatami i wojskowym termosem na bigos pełnym 90oC wody i zlikwiduje te objawy chuliganstwa na miejscowym dziele sztuki.. ,i to wszystko za nasze pieniadze...
Witam forumowiczów.Przeglądam Fotogalerię dosyć często ale anonimowo.Pozwolę sobie jednak uzupełnić troszkę wiedzę którą poruszył Werdan.Faktycznie zabezpiecza się elewację przed graffiti nakładając najpierw specjalną warstwę Lakieru zabezpieczającego.Ewentualne graffiti (ale także np. flamaster) zmywamy specjalnym Zmywaczem lub w przypadku b.mocnego zabrudzenia Odbarwiaczem.Oczywiście im wcześniej zostanie wykonana operacja tym lepsze możemy uzyskać efekty .
A propos zdjęcia to tak sobie myślę, że ono już jest archiwalne .Nie sądzę aby te "malunki" długo się utrzymały w tej postaci.Właśnie z powodu grafficiarzy.Ale swoją drogą oryginalny pomysł na ożywienie tej okolicy.
Zabezpieczenie powierzchni polega na pokryciu fragmentu np. elewacji odpowiednim preparatem, który nakłada się w kilku warstwach, najlepiej metodą natryskową. Uzyskuje się w ten sposób trwałą i prawie niewidoczną, zmywalną powłokę ochronną, która izoluje powierzchnię od wszelkich zabrudzeń. Dzięki tej powłoce graffiti nie wiąże się w sposób trwały z właściwym podłożem, lecz utrzymuje się na zewnętrznej warstwie zabezpieczenia. Graffiti, które powstało na zabezpieczonej powierzchni usuwa się za pomocą gorącej wody pod ciśnieniem (temperatura około 90oC). Po usunięciu graffiti należy ponownie nałożyć, odnowić warstwę zabezpieczenia w miejscu przeprowadzonego czyszczenia.
Troche dziwnie. Ciekawe kiedy spłuczą to pod ciśnieniem i temp. ok. 90oC