Z GW:
700 lat temu u podnóża Podolszyc Południe (niedaleko Grabówki) stał drewniany kościół, który z cmentarzem należał do parafii w Imielnicy. Kościół rozebrano przed drugą wojną, cmentarz pozostał. Dziś znajduje się na nim ponad 700 grobów, nawet z 1892 r. Pochowano tu pierwszego dyrektora cukrowni Borowiczki Wacława Wolibnera, a w czasie wojny - polskich żołnierzy. Teraz grobami opiekuje się parafia św. Wojciecha z Podolszyc Południe.
Nie ma sprawy. W sumie to strona służy do takich dyskusji. Najważniejsze, ze wszystko sie wyjasniło, kilka osób pewnie o tym sie dowiedziało, a zdjęcie trafi do galerii
A propos, jest pewna legenda dotycząca tego kościoła: kiedyś, dawno temu, na całym obszarze poniżej skarpy płynęła Wisła i pewnego dnia wyrzuciła na brzeg olbrzymie drzewo, uznano to za znak od Boga i w tym miejscu wybudowano mały kościółek używając do budowy drewna z wyrzuconego ów drzewa...
http://plocman.pl/plan/osnica/
700 lat temu u podnóża Podolszyc Południe (niedaleko Grabówki) stał drewniany kościół, który z cmentarzem należał do parafii w Imielnicy. Kościół rozebrano przed drugą wojną, cmentarz pozostał. Dziś znajduje się na nim ponad 700 grobów, nawet z 1892 r. Pochowano tu pierwszego dyrektora cukrowni Borowiczki Wacława Wolibnera, a w czasie wojny - polskich żołnierzy. Teraz grobami opiekuje się parafia św. Wojciecha z Podolszyc Południe.